Filmy przedświąteczne oglądamy w… szkole

W piątkowy wieczór 16 grudnia w naszej szkole zebrał się tłum uczniów. Wydarzenie wprost niesłychane, ale uzasadnione. W zabrzańskiej salezjance zorganizowano bowiem językowy wieczór filmowy. Wszystko rozpoczęło się szaleńczym wyścigiem po materace. Po chwili wszyscy już wygodnie się rozłożyli i czekali na rozpoczęcie. Jednak – jak to w życiu często bywa – nie obyło się bez małych problemów na starcie. Nikt się na szczęście nie zrażał tylko świetnie się bawił ze znajomymi, popijał gorące kakao i zajadał (przygotowane przez samorząd) tosty. W końcu po podłączeniu wszystkiego i opanowaniu chaosu panującego wśród uczniów, rozpoczął się długo wyczekiwany seans. Jako pierwszą, w języku angielskim, obejrzeliśmy „Opowieść wigilijną”. Nawet jeśli ktoś już oglądał ten film, to i tak wyciągnął należytą naukę, którą powinien przełożyć na swoje życie. Po zakończeniu projekcji odbyło się szybkie rozprostowanie kości i „kontrola porządku w auli” (chrupki, chipsy i inne gadżety…). W krótkim czasie wszyscy ponownie wygodnie ułożyli się na materacach. Kolejnym filmem był rosyjski musical pt. „Bikiniarze”. W ciągu kilku minut porwała nas fabuła i towarzyszące jej piosenki. Film okazał się strzałem w dziesiątkę, lecz niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy. Musieliśmy zakończyć oglądanie, gdyż na zegarkach wybiła już 23. Wszyscy niechętnie wykopali się ze swoich legowisk i podreptali do wyjścia. Zabawa się skończyła, lecz pewnie wszyscy chętnie ją powtórzymy.

Nadia Żurek

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia wygody w korzystaniu z serwisu. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce.